Wika. Tomy 1-3

Cykl Wika autorstwa Thomasa Day’a i Oliviera Ledroit składa się z trzech tomów: Wika i gniew Oberona, Wika i mroczne wróżki oraz Wika i chwała Pana.

Postać Wiki powstała spontanicznie podczas jednej z sesji autografów w 2011 roku. Zarówno Wika, jak i inni bohaterowie zaczęli krystalizować się w 2012 roku. Niezwykle szybko, bo pomiędzy styczniem i marcem 2012 roku nakreślono z grubsza scenariusz serii w oparciu o uprzednio przygotowany przez Ledroita materiał. Ciekawostką jest bowiem, że przed Wiką Ledroit pracował nad projektem skoncentrowanym na postaciach mrocznych wróżek (wraz z Patem Millsem).

Cykl Wika jest oryginalnym uniwersum utrzymanym w klimacie bajkowym i steampunkowym. Kwestię jego oceny pozostawię czytelnikom – można się w nim zarówno zakochać, jak i mocno zmęczyć czytaniem.

W pierwszym tomie cyklu (Wika i gniew Oberona) poznajemy pierwsze lata życia tytułowej bohaterki, począwszy od burzliwego opuszczenia zamku Castelgrimm, zaatakowanego przez wuja Wiki – króla Oberona (elfa) i jego królową, Rowenę (wilkołaka).

Pragnieniem Oberona jest unicestwienie ukochanej siostry, a zarazem matki Wiki – wróżki Tytanii, z którą łączyły go kazirodcze uczucia. Ostatecznie jednak Tytania wyszła za mąż za księcia Claymore’a Grimma. Pałający gniewem Oberon usiłował zamordować całą rodzinę Grimm. Bardziej chodziło mu chyba o władzę niż zemstę kochanka, bo sam już wówczas doczekał się pokaźnego miotu z białą wilczycą.

Ostatecznie Wice udaje się przetrwać dzięki przezorności jej matki i umiejętnościom fauna Haggisa, któremu Tytania powierza misję ratowania życia jedynej córki.

Dalej – poznajemy losy Wiki jako młodej dziewczyny, która opuściła dom przybranych rodziców i próbuje przetrwać w wielkim mieście. Spotyka tam miłość i odkrywa, że drzemią w niej potężne moce.

W drugim tomie cyklu (Wika i mroczne wróżki) obserwujemy naukę magicznego rzemiosła przez bohaterkę pod okiem trzech potężnych wróżek. Wika przygotowuje się do ostatecznego starcia z królem-tyranem.

Sprytny Oberon wpada natomiast na genialny pomysł zaprowadzenia harmonii w królestwie poprzez małżeństwo z siostrzenicą. Jako posłów posyła dwóch swoich synów.

Spotkanie okazuje się być jednak zgrabnie zastawioną pułapką. Nietykalne dotąd sanktuarium zostaje zniszczone, a Wika… ginie.

Trzeci tom cyklu (Wika i chwała Pana) to opis wielkiej wojny pomiędzy wróżkami, w tym zmartwychwstałą i jeszcze potężniejszą Wiką, a wojskami Oberona.

Oczywiście, jak to w baśniach, możemy liczyć na happy end.

Scenariusz jest niezwykle bogaty w szczegóły. Sporo tu nawiązań do znanych nam wszystkim baśni, w tym głównie autorstwa braci Grimm, jak również symboliki Pisma Świętego (siedmioro wilczych dzieci Oberona nawiązuje do siedmiu grzechów głównych).

Język dialogów jest albo pompatyczny, albo też potoczny, nierzadko z podtekstami seksualnymi. Główna bohaterka wybija się na pierwszy plan spośród całej plejady innych postaci – gadających zwierząt, elfów, wróżek, wilkołaków, krasnoludów oraz bliżej niezidentyfikowanych potworów.

Cały cykl obfituje w niezliczone zwroty akcji i nieoczekiwane rozwiązania. Magiczne zaklęcia przeplatają się z wykorzystaniem nowoczesnej technologii (machiny latające, monitoring miejski, broń). Wszystko to stanowi dość treściwy mix, dla niektórych ciężkostrawny, w innych budzący zachwyt.

Pod względem graficznym cała seria jest niezwykle dopracowana i bogata w szczegóły. Każda z postaci przedstawiona jest w niezwykle oryginalny, niepowtarzalny sposób. Na szczególną uwagę zasługują dopracowane pejzaże i sceny walki. Każda stronica to zamknięte w całość arcydzieło. Próżno szukać tu „niedoróbek”. Miękka, choć wyrazista kreska uwydatniona została całą feerią barw.

Barokowy wręcz przepych każdej karty może zachwycać, ale i męczyć. Złote zdobienia, zawijasy, kwiaty, maleńkie wróżki, wirujące płatki, różne kolory dymków narracji wpisują się jednak w obraną przez autorów konwencję świata baśni.

Komiks jest przeznaczony dla dorosłych widzów z uwagi na odważne sceny seksu.

A teraz subiektywnie.

Nie ujmując niczego autorom, pełna szacunku dla ich ciężkiej pracy – zmęczyłam ten komiks. Pisząc recenzję starałam się zachować zimny obiektywizm, ponieważ nie jestem żadną wyrocznią i to, co mnie deprymuje, w kimś innym może budzić szczery zachwyt. I to jest okay.

Osobiście lubię zwartą, konkretną fabułę i wyraziste postaci. Wyznaję zasadę, że czasem mniej znaczy lepiej. Przepych Wiki – tak jeśli chodzi o galerię bohaterów, jak i rysunki – po prostu mnie przytłoczył. Wielość wątków poruszanych w komiksie, a także przeskoki w przestrzeni i czasie, stanowczo spowolniły tempo zdarzeń. Pierwszy tom i połowa drugiego to w zasadzie historia, bez konkretnej akcji. Pewnych kwestii czytelnik musi się domyślać, jak choćby motywu powracającej z zaświatów w wersji „tej złej” matki Wiki. Patetyczny ton części dialogów zupełnie nie pasuje do innych, utrzymanych w konwencji młodzieżowej pogawędki o podtekście erotycznym.

Brak tu, co typowe dla baśni, wyraźnej dychotomii dobra i zła. Mroczne wróżki tak naprawdę jawią się jako dobre istoty, choć nie do końca, bo chyba chodzi im o odzyskanie dawnego królestwa, a jedna z nich zdradza jak się wydaje dość dwuznaczne zainteresowanie Wiką. W toku cyklu Wika dwukrotnie ginie i dwukrotnie zmartwychwstaje. Cud, ale dość kiepsko jak dla mnie wyjaśniony. Cóż, taka widocznie była wola boga Pana, a z tą wszak dyskutować nie wypada. Najciekawszą i najmniej przekombinowaną postacią jest w mojej ocenie wilczy syn Oberona, książę Szał. Jego losy śledziłam z niekłamaną ciekawością.

Graficzne bogactwo przyprawiło mnie o głęboki oczopląs. Nie wiedziałam w pewnym momencie, na co mam patrzeć. Kontemplacja każdej z plansz jeszcze mocniej spowalnia tempo czytania, a tym samym akcję. Wszystkie te barokowe zawijasy, motylki, kwiatuszki… Owszem, jestem na tak, jeśli komiks miałby być baśnią dedykowaną nieletnim. Ale po co w takim razie seks, golizna i niektóre dwuznaczności (w stylu nawiązań do wibratora)? Od „dorosłego” komiksu oczekuję znacznie, znacznie więcej – szczególnie jeśli chodzi o akcję i fabułę. Jeśli ma być walka, niech trup się ściele, płyną łzy, a zakończenie będzie takie, jakie akurat wychodzi, a nie takie… cudnie-słodko-wróżkowe. Komiks może natomiast mocno przypaść do gustu wszystkim kobietom wyzwolonym, ponieważ męscy osobnicy – za wyjątkiem Obrona – mają tam naprawdę bardzo, bardzo niewiele do powiedzenia. Wika jest szefową, wybiera sobie partnerów, inicjuje zbliżenia i ogólnie świetnie bawi się życiem.

Polecam mimo wszystko, ponieważ nie jest to cykl oczywisty. Nie można zarzucić mu braku oryginalności. Nawet, jeśli nie przekonuje, warto przeczytać do końca, by móc wyrobić sobie własne zdanie. Rysunkowo – dopracowany. Fabularnie – autorzy stworzyli w komiksie niezwykle oryginalny, totalnie fantastyczny świat, choć strona wizualna przysłania narrację.

Na końcu każdego tomu wydawca zaproponował bonus w postaci szkicowników, reprodukcji, a nawet obrazu Wiki namalowanego techniką akrylu.

TECHNIKALIA:

  • Scenariusz: Thomas Day, Olivier Ledroit
  • Rysunki: Olivier Ledroit
  • Tłumaczenie: Jakub Syty
  • Seria: Wika tomy 1-3
  • Typ oprawy: twarda
  • Papier: kreda
  • Wydawca: Scream Comics
  • ISBN: 9788366291393 (Wika i gniew Oberona); 9788366291669 (Wika i mroczne wróżki); 9788367161022 (Wika i chwała Pana)
  • Liczba stron: 72 (Wika i gniew Oberona); 68 (Wika i mroczne wróżki); 100 (Wika i chwała Pana)
  • Wymiary: 240×320 mm

Opublikowane przez Czarymary

Fotograf i szamanka w wolnej chwili, WWO. Uwielbiam magiczne, energetyczne miejsca, surrealizm, gwiazdy i księżyc, zwierzęta, a najbardziej moich najbliższych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: