Duam

Po Duam Fėlixa Vegi sięgnęłam z niekłamanym apetytem. Krótkie streszczenie komiksu zapowiadało naprawdę epicką opowieść z elementami szamanizmu. Byłam niezwykle ciekawa, w jaki sposób autor podejmie ten temat. Zamykając album, odczuwałam jednak lekki niedosyt i zawód, toteż postanowiłam przeanalizować go ponownie.

Fot. Czarymary

Duam zalicza się do gatunku fantastyki. Opisuje losy młodej, niezwykle potężnej szamanki, która w dzieciństwie – nie potrafiąc pogodzić się z utratą bliskiej istoty – zdobywa jeden z kamieni światła i z jego pomocą, wykonując tajemniczy rytuał, posiada umiejętność przywracania zmarłych do życia. Duam przez pewien czas cieszy się estymą nawet dalszych społeczności, gdyż – używając magii – zwraca rodzinom dusze ich bliskich. Szkopuł w tym, że am – ludzki duch – umieszcza w drewnianych kukiełkach wykonanych własnoręcznie przez jej najlepszego przyjaciela. Tak dla zmartwychwstałych, jak i ich rodzin ten drobny szczegół jest zupełnie bez znaczenia, ponieważ życie pozagrobowe przedstawione w tej historii z całą pewnością nie należy do bezpiecznych. Na dusze zmarłych poluje jedno z bóstw – Pillan, który przed wiekami zawarł umowę ze śmiertelnikami. Zakładała ona, iż zaprzestanie polowań na żyjących, a zadowoli się jedynie ich pośmiertną pozostałością. Zwracając życie umarłym, Duam narusza ustalone prawa gwarantujące w miarę pokojowe współistnienie bóstw i ludzi, czym naraża się bogom, szamanom i własnemu plemieniu.

Duam

Jak na epicką opowieść przystało, mamy tu herosów – Duam i jej przyjaciela-lalkarza, ale i do cna zepsute charaktery. Wątek miłości i zdrady przedstawiony jest dość płytko, choć z całą pewnością oryginalnie. Komiks przepełniony jest licznymi, niespodziewanymi zwrotami akcji, zaś surrealizm historii sprawia, że tak naprawdę czytelnik nie wie, czego spodziewać się na kolejnych kartach. Z tych powodów faktycznie album czyta się płynnie i szybko. Akcja toczy się wartko, dzikie paszcze kłapią zębami, a trup ściele się gęsto.

Duam

Sama fabuła jest mocno dopracowana i z chirurgiczną precyzją zmierza od punktu A do B. Akcja w kilku momentach ulega zawieszeniu, co potęguje napięcie.

Duam

Vega stworzył tutaj mały, hermetyczny świat dopracowany w każdym szczególe. Na kolejnych kartach spoglądają na nas prastarzy bogowie czczeni przez plemię Duam, pojawiają się wielkie machiny latające, a oryginalne, surrealistyczne pejzaże cieszą oko. Potwory, dinozaury i wieśniacy z malunkami na twarzach sprawiają, że chronologia dziejów świata ulega załamaniu i czytelnik ląduje w totalnie irracjonalnej rzeczywistości.

Duam
Duam

Szata graficzna jest po prostu niezwykła. Poszczególne ilustracje obfitują w szczegóły i urzekają klimatem, tajemnicą. Z wielkim pietyzmem autor przestawił bogów, przypominających raczej potwory z piekielnych otchłani, jak również poszczególnych bohaterów. Należy uczciwie przyznać, że do rąk czytelnika przekazał przeszło sto stron przepięknych obrazów utrzymanych w konwencji akwareli. Ilustracje mnie urzekły – skąd zatem poczucie wielkiego niedosytu?

Rozwiązanie zagadki przyszło do mnie, gdy przeczytałam komiks ponownie z pominięciem dymków narracji. W mojej ocenie utwór spokojnie mógłby obyć się bez nich. Co więcej – nabiera wówczas jeszcze większej dynamiki i jeszcze dobitniej „nakręca” czytelnika. Narracja natomiast wydaje mi się mocno toporna. Choć prowadzona z pewną dozą patosu wygląda tak, jakby autor pierwotnie narysował świetny komiks, a potem na siłę wkleił weń dialogi. Biorę oczywiście poprawkę, że ta akurat kwestia jest w pełni uzależniona od gustu każdego czytelnika. Mnie po prostu sposób narracji nużył i… usypiał. Czytając komiks, jak gdyby był on niemy, „wyciągnęłam” z niego znaczenie więcej.

Wydawca zaproponował twardą, solidną oprawę i kredowy papier. Na końcu zawarto dość obszerny szkicownik, wzbogacony o reprodukcje akwareli namalowanych jeszcze przed rozpoczęciem prac nad komiksem oraz fotografie glinianego popiersia Duam wykonanego przez autora.

Z uwagi na dość mroczną tematykę, brutalne i krwawe sceny, obfitość trupa oraz odrobinę erotyki, komiks z całą pewnością dedykowany jest czytelnikom pełnoletnim.

Na pewno nie jest to lektura prosta, lekka i przyjemna. Mnogość surrealistycznych scen, postaci oraz twistów fabularnych mogą czytelnika nieco zmęczyć. W mojej ocenie trudno nazwać Duam opowieścią o szamance – jest to fantastyka w pełnym tego słowa znaczeniu, okraszona naprawdę solidną porcją świetnych rysunków. Z tego powodu sądzę, że zdania o wartości literackiej tego komiksu będą podzielone, a moje subiektywne uwagi zginą być może pod nawałem zachwytów i owacji. Niezależnie od wszystkiego polecam gorąco z uwagi na genialne obrazki.

Technikalia:

  • Scenariusz, rysunki i kolory: Félix Vega
  • Pomysł i zarys historii: Mónica Gutiėrrez, Fėlix Vega
  • Tłumaczenie: Krikon Konopacki
  • Wydawnictwo: Studio Lain
  • Data wydania: 10 maja 2022
  • Format: 210 x 297 mm
  • Liczba stron: 120
  • Oprawa: twarda
  • Papier: kredowy
  • ISBN: 978-83-958554-9-8
  • Dla dorosłych

Opublikowane przez Czarymary

Fotografia, książki, komiksy, magia. buycoffee.to/Czarymary

3 myśli w temacie “Duam

  1. Oczy karmić trzeba. Czasem zastanawia mnie, czemu komiksy dla dzieci są takie brzydkie – przecież gust wizualny wypadałoby kształtować jak najwcześniej… ale może po prostu źle trafiam. Albo rysownicy wysokiej klasy mają obrzydzenie do bajek dziecięcych? Lub też odbiorca dziecięcy jest mniej skłonny zapłacić za komiks? OK, przypomniałam sobie jeden ładny – w cieniu drzew. To jest jeden…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: