Thorgal. Tom 8. Alinoe

Alinoe jest ósmym tomem serii komiksów o Thorgalu. Czyli – klasyka. Scenariusz napisał Jean Van Hamme, za rysunki odpowiadał Grzegorz Rosiński. W oryginale komiks ukazał się po raz pierwszy w 1985 roku; premiera w Polsce przypadła na 1989 rok (Orbita). Album został wznowiony w 2002 roku (Egmont Polska).

Fot. Czarymary – Asia Kotala Fotografia

Alinoe zasługuje na kilka słów omówienia osobno, niezależnie od całości serii, ponieważ wyróżnia się zeń pod kilkoma względami.

Trudno o budowę skomplikowanej fabuły na 48 stronach zeszytu. Autor pokusił się tu jednak o pewną nieszablonowość i zerwanie ze schematem. Co do zasady, album kontynuuje losy Thorgala i jego rodziny po ucieczce na bezludną wyspę, podejmując motyw tajemniczych zdolności Jolana. Na tym jednak koniec. Główny bohater serii – Thorgal – pojawia się jedynie w ramach wstępu i zakończenia opowieści; przygoda z Alinoe dosłownie go omija, ponieważ w tym czasie przebywa poza domem, na kontynencie, gromadząc zapasy niezbędne do przetrwania. Pozostający na wyspie Jolan i Aaricia zmuszeni są samodzielnie stawić czoła nieznajomemu o zielonych włosach.

Pod względem fabularnym zabieg polegający na odsunięciu głównego bohatera od nurtu zdarzeń nie jest dobrym posunięciem; pozostający dotąd w cieniu Thorgala Jolan i Aaricia nie są na tyle rozbudowanymi postaciami, by zachwycać. Emocjonalnie – poraża ich bezradność wobec faktów. Tym samym rolę przewodnią zyskuje tajemniczy Alinoe, o którym czytelnik do końca niewiele wie. Jedynym plusem takiego zabiegu jest utrzymywanie napięcia, toteż omawiany tom serii zaliczany jest przez niektórych do horroru. W mojej ocenie nieco na wyrost, ponieważ opowiedziana historia jest tak delikatna, że komiks z pełną odpowiedzialnością podarowałabym do przeczytania własnym dzieciom. Sama zresztą zachwycałam się nim będąc dzieckiem i jakimś cudem nie nawiedziły mnie koszmary. Na pewno walorem historii są nieoczekiwane zwroty akcji, których jest tu wiele, oraz niebanalny finał. Do samego końca czytelnik pozostaje w napięciu nie wiedząc, czy kolejne incydenty stanowią jedynie wytwór wyobraźni bohaterów, czy też dzieją się naprawdę, implikowane obecnością sił nieczystych. Choć trudno go nazwać horrorem, komiks naprawdę lekko (i z dreszczykiem) się czyta, a nietuzinkowa historia pobudza wyobraźnię najbardziej opornego odbiorcy.

Kreskę Rosińskiego uwielbiam ze względu na szczegółowość i oddanie całego spektrum emocji towarzyszących przedstawianym postaciom. Osobiście – preferuję większe nasycenie koloru, tu natomiast mamy całkiem przyjemne w odbiorze pastele. Sam natomiast sposób budowania kadru oraz operowanie światłocieniem pozostaje na niezmiennie mistrzowskim poziomie.

Niezwykle trudno mi o obiektywizm, ponieważ Alinoe był bezapelacyjnie najukochańszym komiksem z czasów dzieciństwa, wyciąganym ukradkiem z szafki wujka i pochłanianym do znudzenia. Atutem najnowszego wydania jest na pewno twarda, laminowana oprawa i mocne szycie; Alinoe z czasów mojej wczesnej młodości, z racji miękkiej okładki, szybko się zniszczył. Również na plus ocenić należy odwzorowanie barw, co jest zasługą kredowego papieru. Pozycja, którą absolutnie chcę mieć na półce, pomimo dostrzeganych obecnie niedociągnięć fabularnych. Historia lekka, bardzo przyjemna, budząca wielki sentyment, po którą można sięgnąć niezależnie od znajomości pozostałych tomów serii.

Technikalia:
Scenariusz: Jean Van Hamme
Rysunki: Grzegorz Rosiński
Przekład z języka francuskiego: Wojciech Birek
Klub Świata Komiksu: album 114
Wydawnictwo: Egmont Polska
Wydanie II
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
ISBN: 978-83-237-2970-9
Wymiary: 21.5×29.0cm
Dla kogo: nastolatek i dorosły
Seria: Thorgal
Data premiery: 1985/Belgia, 1989/Polska

Opublikowane przez Czarymary

Fotograf i szamanka w wolnej chwili, WWO. Uwielbiam magiczne, energetyczne miejsca, surrealizm, gwiazdy i księżyc, zwierzęta, a najbardziej moich najbliższych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: