Skarga Utraconych Ziem

Skarga Utraconych Ziem stanowi serię komiksową z gatunku fantasy. Rozpoczyna ją cykl Sioban autorstwa Jeana Dufax (scenariusz) i Grzegorza Rosińskiego (rysunki). W oryginale seria ukazuje się od 1993 roku nakładem francuskiego wydawnictwa Dargaud; w Polsce edytuje ją Egmont Polska. Cykl dzieli się na cztery części: Sioban, Blackmore, Pani Gerfaut i Kyle z Klanach.

W ramach wstępu autor wprowadza czytelnika w mroczny świat czarów i magii, opisując legendarne zdarzenia stanowiące genezę Sioban. Poznajemy zatem historię wiedźmy Zaragan; to ona dała początek złu, które objęło we władanie wyspę Eruin Dulea. Wyzwanie siłom mroku rzucił Zakon Wojowników Łaski dowodzony przez tajemniczego Białego Wilka. Wątki zarysowane we wstępie pojawiają się następnie – już rozbudowane – w opowieści głównej.

Sioban jest córką poległego w walce władcy krainy – Białego Wilka. Poznajemy ją jako nastoletnią, niezwykle piękną i waleczną dziewczynę, która większość czasu spędza na szlifowaniu żołnierskiego rzemiosła pod okiem wysłużonego wojownika. Wdowa po Białym Wilku, a matka Sioban, chcąc chronić jedyne dziecko, godzi się na zaślubiny z lordem Blackmore. Jako jego żona może liczyć na ochronę, gdyż ten pozostaje neutralny wobec autorytarnych rządów maga Bedlama i dysponuje swego rodzaju nietykalnością. Na wyspę przybywa także tajemniczy wojownik Zakonu, poszukując królewskiego dziedzica.

Motywem przewodnim pierwszych dwóch części cyklu jest legendarna pieśń – skarga ziem utraconych, której dźwięk ma wieścić rychły upadek władzy maga. Wskutek walk Sioban odzyskuje tron, co nie kończy jednak problemów; zło nie zostało bowiem ostatecznie pokonane i odradza się w trzecim odcinku cyklu. Za sprawą czarnej magii Sioban zakochuje się w księciu Gerfaut, a jej serce zostaje skażone złem. Faktyczną władzę w królestwie zyskuje pani Gerfaut, jej teściowa, zaś Sioban zmienia się nie do poznania. Po raz kolejny dynastia Sudenne’ów jest zagrożona, jednak dawni, wierni słudzy Sioban postanawiają ją ratować.

Fabuła jest zwarta, uporządkowana, bogata w zwroty akcji, opisy walk, zamachów na życie księżniczki oraz intryg. Sporo tu również dobrych twistów fabularnych; przebieg historii nie jest oczywisty, a poznani bohaterowie okazują się być zupełnie kimś innym.

Grzegorz Rosiński ukazuje się nam jako mistrz swojego rzemiosła. Cykl obfituje w pełne szczegółów rysunki, fantastycznie oddające klimat dzieła. Próżno tu szukać pomyłek czy oczywistości.

Rosiński z całym impetem wszedł w stworzony świat, dopracowując najdrobniejsze detale strojów, krajobrazu czy mimiki twarzy bohaterów.

Fenomenalna wyobraźnia tego twórcy pozwala czytelnikowi wprost zanurzyć się w obite atłasem ściany komnat, poczuć wilgoć moknącej na deszczu zbroi, a nawet posłyszeć dźwięk wygrywanej na dudach melodii – skargi ziem utraconych.

Każdy kolejny komiks z rysunkami Rosińskiego rozkochuje mnie coraz bardziej w jego unikatowej twórczości.

Wydawnictwo Egmont stanęło na wysokości zadania i – jak na dzieło mistrzów przystało – wydało je w bardzo porządny sposób. Trzymany przeze mnie w rękach egzemplarz ma twardą, błyszczącą oprawę i mocne szycie. Dobrej jakości, kredowy papier nie zagina się i pięknie oddaje wszystkie kolory. Technika druku o bardzo dobrej rozpiętości tonalnej sprawia, że część rysunków przywodzi na myśl dzieła Jana Vermeera; z niedowierzaniem „macałam” kartki, oczekując typowej dla malarstwa olejnego faktury. Głęboki ukłon do Egmont Polska; tak solidne wydanie na pewno posłuży Wam przez lata.

Atutem jest tu również cena – niewygórowana, jeśli wziąć pod uwagę jakość użytych materiałów. Tym razem jednak udało mi się wychwycić wpadkę korektorską – błąd ortograficzny do koniecznej poprawy w przypadku kolejnej edycji komiksu. Szkoda, bo to niedopatrzenie jest rysą na naprawdę dobrym wydaniu.

Szkicownik zamieszczono zarówno na początku, jak i na końcu komiksu. Trzeba przyznać, że jest bogaty i obszerny.

Prezentowana opowieść nie niesie za sobą żadnego głębszego przesłania. Czyta się ją luźno i bardzo przyjemnie. Choć sporo tu scen walki, nie są one brutalne, co sprawia, że po komiks może również sięgnąć młodzież (choć oczywiście jest on dedykowany dorosłym odbiorcom). Mnóstwo nawiązań do mitologii nordyckiej, okultyzmu i rytuałów sprawia, że szybko i mocno wciągamy się w fabułę, kibicując tytułowej bohaterce.

Dobro i zło przedstawione są na zasadzie całkowitej dychotomii; bohater jest albo pozytywny, albo negatywny. Ta czarno-białość pozostawiła we mnie lekki niedosyt, gdyż osobiście lubię skomplikowane charaktery, nad którymi mogę troszeczkę głębiej się zastanowić. Tu – wszystko mamy podane na tacy, w przepięknym opakowaniu, ale przecież nie każde dzieło musi skłaniać do egzystencjalnych rozkmin. Całość wypada naprawdę bardzo dobrze. Być może opowiedziana historia nie porywa, ale – co trzeba przyznać – jest ciekawa, zaś dzięki nieoczekiwanym zwrotom akcji czytelnik się nie nudzi. Cykl, który z wielu względów warto mieć na półce.

Technikalia:

  • Scenariusz: Jean Dufaux
  • Rysunki: Grzegorz Rosiński
  • Kolory: Graza
  • Przekład z języka francuskiego: Wojciech Birek
  • Klub Świata Komiksu – album 639
  • Wydawnictwo: Egmont Polska
  • ISBN – 978-83-281-4255-8
  • Wydanie III
  • Okładka: twarda
  • Wymiary: 225×295
  • Ilość stron: 264

Opublikowane przez Czarymary

Fotografia, książki, komiksy, magia. buycoffee.to/Czarymary

One thought on “Skarga Utraconych Ziem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: