Dziobak Toto i pan mgieł. Tom 2

Pierwsze spotkanie z Dziobakiem Toto wywołało we mnie mieszane uczucia. Zarówno od strony warstwy graficznej jak i fabularnej pojawił się tam pewien motyw, który zupełnie nie pasował do opowieści dla najmłodszych. Jednak to, co wyprawia Yoann sprawiło, iż miałem ochotę na kolejną część tej przygody, przy okazji weryfikując fabułę przed wspólnym czytaniem z dziećmi. 

Zaczyna się tu niewinnie, ekipa zwierzaków na dobre zintegrowała się i mieszka wspólnie w pewnym zakątku lasu. Wpadli już nawet w pewną rutynę związana z lotopałanką Fafą, co rozpoczyna kolejną przygodę. Po zakończeniu jej porannej toalety ekipa słyszy krzyk, który wydaje ranny wielkouch. Po krótkim namyśle wyruszają do lekarza, staje się to początkiem kolejnej przygody, którą było mi dane przeczytać i obejrzeć. Napiszę wprost, nie mam zupełnie zamiaru utyskiwać na prace Yoana. Cały czas podobają mi się te rysunki, które ewidentnie wyglądają na popełnione farbą olejną przez gęstość widocznych ruchów pędzlem. Mocno nasuwają mi inną osobę tworzącą podobnie z Polski, dla mnie walory te są jak najbardziej przyjemne w odbiorze, choć mógłbym w zły dzień chcieć, aby wszytko było ciut jaśniejsze. 

Jeśli chodzi o fabułę jak i wspomniane na wstępie elementy wątpliwej wartości dla dzieci, tym razem tu nie występują. Drugi Toto pozbawiony jest makabrycznych wizji, które mogłyby wywołać co najmniej zakłopotanie u dzieci. Postawiono za to na klasyczną strukturę bajki z morałem „nie osądzaj nikogo po wyglądzie”. Przez te naście stron zwierzęca ekipa przemierza w przyziemny lub magiczny sposób obszary, będące doskonałą okazją do dalszej eksploracji ich charakterów, które są dobrze zróżnicowane, a potem wykorzystywane w sytuacji tego wymagających. Aż do samego końca, gdy pada morał, jak i sytuacje, które jasno pokazują, że życie nie jest usłane różami, co jakiś czas można spotkać mniej lub bardziej nieżyczliwe nam osoby. Tym razem dla mnie oczywista polecajka dla dzieci, można zażywać bez zbędnej cenzury, a dorośli będą mieli czym nakarmić oczy. 

Plusy:

🦎cudowne malunki Yoanna 

🦎zróżnicowane postaci 

🦎empatyczna fabuła. 

Minusy:

🙃na siłę: ciut za ciemne te rysunki. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Eric Omond

Ilustrator: Yoann

Tłumacz: Ernest Kacperski

Typ oprawy: gąbka

Data premiery: 18.05.2022

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328150379

Liczba stron: 32

Wymiary: 21.6×28.5cm

Dla kogo: wszyscy

Wiek: 5+

Dziękuję Wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: