Punisher MAX. Tom 10

I tak dotarliśmy do finału serii Punisher MAX. Choć ten tom to tak naprawdę historie dodatkowe, składający się z 17 pojedynczych historii z Punisherem (zeszyty serii „Untold Tales of Punisher” to antologia pojedynczych opowiadań).

Zawarte w albumie historie są stworzone przez różnych scenarzystów (tylko Peter Milligan odpowiada za dwie z nich), przez co mają one różny poziom. Mamy zatem historię, w której na drodze Punishera stają handlarze żywym towarem, kręcący filmy porno (Nagi Mord). Kolejną gdzie Frank mierzy się ze skorumpowanymi agentami SAS (Dorwać Castle’a), czy następną kiedy pomaga kumplowi z wojska pozbyć się gangu motocyklowego nasłanego przez chciwą korporację na miasteczko (Ścigacze Śmierci). Te historie są napisane z perspektywy Franka, ale są też takie, kiedy obserwujemy je z punktu widzenia przestępcy. W jednej z nich otrzymujemy historię zabójczyni, która chce wydać książkę o swoim życiu (Motyl) i tym samym nie tylko trafia na celownik Punisher, ale także swoich przełożonych. W innej Punisher ściga przywódcę gangu odpowiedzialnego za podpalenia (Ścigany). Mam też historię psychopaty, który będąc świadkiem jednej z akcji Franka przeciw przestępcom, postanawia dokonać w końcu swojego pierwszego mordu (Mały Ohydny Świat). Jest też historia policjanta wyprzedzającego dowody z miejsca zbrodni na rodzinie Castle (Ghul). Punisher jest w nich niepowstrzymaną siłą, z którą mierzenie się jest równoznaczne z przegraną. W albumie są też historie postronnych osób, których ścieżki przecięły się z Punisherem, co spowodowało w ich życiu finalnie zmianę. W jednej z nich zwykły księgowy trafia w sam środek szaleńczego pościgu za skradzionymi dyskami, których poszukuje mafia, a tą ściga Frank Castle (Szczęśliwe zakończenie). W innej młody chłopak planuje zemstę na Punishrze za śmierć swojego ojca, ale finał spotkania po latach sprowadza go na całkowicie inną drogę. Nie ma tutaj wątku przewodniego, który toczy się przez kilka zeszytów, tak jak to było w poprzednich tomach, co dla niektórych czytelników może być zaletą.

Za rysunki w pięciu historiach odpowiada Laurence Campbell i według mnie wypadają one najlepiej w porównaniu do rysunków pozostałych twórców z tego albumu. Rysunki Campbella w niesamowity sposób podkreślają mroczny i brudny klimat świata, w którym Punisher wymierza karę wszelakiej maści przestępcom. Nie są może one bardzo dynamiczne, ale wynagradzają to brutalnością i krwawą jatką.

Podsumowując, ten tom nie trzyma tak w napięciu jak historie stworzone przez Gartha Ennisa czy Jasona Aarona. Nie ma tutaj rozbudowanych intryg i emocjonujących zwrotów akcji. Historie są krótkie i jedno zeszytowe, co może się podobać osobom, które wychowały się na zeszytach Tm-semic, gdzie większość opowieści była właśnie wydawana w takiej formie. Należy jednak zaznaczyć, że tutaj jest dużo brutalniej. Jeśli ktoś jest fanem historii z Punisherem, to nie trzeba zachęcać. Nie są one złe, ale też nie wybijają się niczym szczególnym w porównaniu do zawartych w poprzednich tomach.

Technikalia:
Scenariusz: Gregg Hurwitz, Skottie Young, Duane Swierczynski, Nathan Edmondson, David Lapham, Jason Latour i inni
Rysunki: Goran Parlov, Laurence Campbell, Roland Boschi, Tomm Coker, Ken Lashley, Shawn Martinbrough i inni
Tłumacz: Marek Starosta
Wydawnictwo: Egmont
Format: 170×260 mm
Liczba stron: 404
Oprawa: twarda
Papier: kreda
Druk: kolor
ISBN: 9788328160422
Data wydania: 19 maj 2021 roku.

Opublikowane przez michał81

fan komiksu i popkultury

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: